6 grudnia 2020

Kurs językowy za granicą

Nie muszę chyba nikogo przekonywać, że kurs językowy za granicą to nieoceniona inwestycja w edukację, świetna szkoła życia oraz najlepsza metoda na zweryfikowanie znajomości języka obcego.

Moja przygoda z Londynem rozpoczęła się dokładnie latem 2005 roku. Wtedy to wsiadłam na dworcu PKS w swoim mieście do autobusu wiozącego mnie do Warszawy. W stolicy odebrali mnie znajomi, przenocowali i z samego rana zawieźli na lotnisko. Wylądowałam po ok. 1,5 godzinie od startu na lotnisku w Luton. Lotnisko niezbyt duże na szczęście, odnalazłam punkt informacyjny i zapytałam o najbliższy transport do Londynu (Hello, could you please tell me how I can get to London? ) i miła pani odpowiedziała mi mniej więcej tak: Yes, sure, you can go by bus. Byłam przeszczęśliwa, że po pierwsze: pani zrozumiała moje pytanie i po drugie; ja zrozumiałam jej odpowiedź. Kupiłam bilet u miłej pani i wsiadłam do autobusu. Podróż zajęła mi około godziny, jako że z Luton do Londynu jest prawie 55 km. W Londynie miała czekać na mnie koleżanka z Polski, Sylwia. Kiedy wysiadłam z autobusu, okazało się , że… nikt na mnie nie czeka… Zadzwoniłam więc do Sylwii, no może zadzwoniłam to za duże słowo, zamierzałam zadzwonić, bo usługa roamingu wykupiona w Polsce nie działała w Londynie. Byłam sama w prawie dziewięciomilionowym mieście, z dala od ojczyzny, z niedziałającym telefonem. Na szczęście znałam angielski! Podeszłam więc do miłych panów policjantów (tam wszyscy są mili) i wytłumaczyłam im, jaka jest sprawa. Dałam im numer telefonu do koleżanki, Panowie zadzwonili do niej i po jakimś czasie szczęśliwie udało mi się spotkać z Sylwią.

Po tej przygodzie wsiadłyśmy do stacji metra i dojechałyśmy do West Acton, gdzie czekał na mnie pokój u rodziny goszczącej. Uff! Udało się.

Przez dwa kolejne tygodnie byłam typowym commuterem (commuter – osoba, która dojeżdża do pracy, szkoły na tzw. bilecie miesięcznym), codziennie rano jadłam brytyjskie śniadanie, dostawałam do szkoły lunch, wsiadałam do metra na West Acton i wysiadałam w samym centrum Londynu, na Tottenham Court Road, gdzie znajdowała się moja szkoła. Od 8.00 do 16.00 mieliśmy zajęcia, w których uczestniczyli ludzie z całego świata, a po zajęciach robiliśmy zakupy na Oxford Street, zwiedzaliśmy muzea ( Madame Tussaud’s – najlepsze!), byliśmy też w Bath, Stonehenge i wielu innych wspaniałych miejscach.

Londyn pokochałam za jego wielokulturowość, gwar, ruch, ciepło mieszkańców. Za to wszędzie wypowiadane z uśmiechem na twarzy : Hi! How are you? Have a nice day! Dzisiaj, w czasach Covida i powtórnej kwarantanny, w której się znajduję, tęsknię za Londynem jeszcze bardziej i na pewno kiedyś tam wrócę!

6 komentarzy

  1. Jak dla mnie ten wpis był inspirujący. 🙂

    Odpowiedz
  2. Dzielna dziewczyna! Myślę, że warto uczyć się każdego języka, angielskiego w szczególności , ze względu na jego ” rozpoznawalność w świecie”. Pochodzę z czasów kiedy język angielski , dla wielu był “epizodem”. Przytrafił mi się taki epizod!. Cóż… było (JA JESTEM NAUCZYCIEL ; pierwsze słowa które usłyszałam po angielsku). Po 30 latach od tego “epizodu” musiałam szybko wydobyć z “pokładów niepamięci” słowa, kontekst itp. itd w języku angielskim. Udało się!
    Halo, Mamo, Tato to ja … ( Dziękuję ci mój NAUCZYCIELU!)

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Nauka w systemie 1 na 1

Nauka w systemie 1 na 1

Podczas mojej nauczycielskiej przygody miałam okazję uczyć 3-latkę, przedszkolaków, uczniów szkoły podstawowej, gimnazjalistów, licealistów, studentów i dorosłych. I jestem wdzięczna za te wszystkie doświadczenia, bo wiem teraz, z którą grupą docelową i w jakiej...

FUTURE SIMPLE

FUTURE SIMPLE

Czy wiesz, że łabędzie (podobno) łączą się w pary na całe życie? Jeśli jedno z nich zginie, drugie pływa samotnie aż do śmierci... Ale co to ma wspólnego z gramatyką? Tak sobie pomyślałam, że ptaki te posłużą mi jako świetny przykład ilustrujący sens i znaczenie...

He used to run with me

He used to run with me

Opisując wydarzenia z teraźniejszości, przeszłości czy przyszłości, nie musisz ograniczać się tylko i wyłącznie do czasów gramatycznych. W języku angielskim istnieją trzy konstrukcje z "used to", które precyzyjniej oddają intencje nadawcy. Przyjrzyjmy się im zatem...

Homonyms 2

Homonyms 2

Homonyms are words that are spelled the same and sound the same but have different meanings., e.g. SPRING which can both mean to move quickly and one of the seasons of the year. Homonimy są to słowa, które mają taką samą pisownię i wymowę, ale inne znaczenia,...